ale duza mowi ze jestem miniaturka boksera,wiem ze tylko mnie pociesza ze niby jestem taki wyjątkowy
ale w grupie kiedy podbiegamy do krat ...nikt mnie nie zauwaza.
Umaszczenie mam troche boksiowe i kocham jak one i szaleje
ale cieszyc sie to juz nie mam z czego...
Brakuje mi wiary ze znajde dom i ludzi,tylko swoich ludzi,
jestem tylko zwykłym kundelkiem jakich wiele po schronach sie przetacza....
zapomnianych ,smutnych ,samotnych i wiecznie wyczekujących na zmiane losu.
łapka nastawiona i juz sie goi,rany na calym ciele tez juz znikaja
ale w glowie dalej strach i ból...
Zaszczepiony juz jestem i odrobaczony ,mam kolegow i kolezanki
zyjemy w zgodzie
ale jak pojawia sie czlowiek to kazdy chce aby jego wybral i wtedy mi sie obrywa ze tez chce byc blisko i marze o człowieku....
Kocham spacerki i łaszenie sie do nog pana,kocham bieganie i przytulanie i spanie u nog swojego człowieka
Stop
koniec z marzeniami.....tylko mnie pokochaj
a zobaczysz jaki jestem wierny
Kontakt w sprawie adopcji:
664 315 852-Grazyna
74 83 11 800-Jasia
giselle4@autograf.pl


